piątek, 17 lutego 2017

ZOOM H1 - Recenzja i Test



Zoom H1 to połączenie mikrofonu i rejestratora dźwięku, czyli dyktafon, lecz jego funkcję wykraczają daleko poza to co rozumiemy pod pojęciem "dyktafon". Jest urządzeniem stworzonym do nagrywania audio w wysokiej jakości, lecz jego konstrukcja to wypadkowa wielu kompromisów osiągniętych przy zachowaniu jakości dźwięku, niskiej ceny i zapewnieniu maksymalnej funkcjonalności. Z tego powodu sprzęt nie jest pozbawiony wad, lecz na część z nich można przymknąć oko.


Rekorder jest bardzo lekki. Jest to zasługa plastikowej obudowy, która według mnie jest również jedną z większych wad urządzenia.
Jeśli stawia się na mobilność, to oczywistym jest, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo upadku, czy innych uszkodzeń spowodowanych zwyczajnym użytkowaniem. W moim przypadku się to jeszcze nie zdarzyło, lecz ułamał się gwint statywowy.
Nie mam pojęcia czy jest to spowodowane zbyt mocnym dokręceniem, czy może konstrukcją gwintu. W innych sprzętach, właśnie ze względu na możliwość uszkodzenia tego typu gwintów, wykonuje się je z metalu.
U góry znajdują się dwa mikrofony jednokierunkowe ustawione zgodnie z techniką X/Y nagrywające dźwięk stereo. Zdolność nagrywania przestrzennego dźwięku jest raczej słaba, choć da się usłyszeć różnicę, co jest małym plusem, bo zapewnia choć tę małą możliwość odnalezienia się w przestrzeni. Jest to przydatna właściwość np. w filmach, czy dogrywaniu dźwięku do filmów.
Drugą sprawą jest jakość audio. Mikrofony działają bardzo dobrze i gdy nagrywamy dźwięk w wysokiej jakości jest naprawdę bardzo dobrze. Jedyną wadą, jest dosyć wysoki poziom szumów przy wyższych czułościach. Jest to wina tego, że zasila go tylko jedna bateria AA. Jest to szum mimo wszystko akceptowalny, dosyć łatwy do usunięcia, czy "zagłuszenia" przez np. muzykę.
Mikrofony chroni plastikowa osłonka, która służy również za podpórkę dla deadcatów, bądź piankowych pop filtrów.
Pod mikrofonami znajduje się się mała dioda informująca o nagrywaniu i ewentualnym
przesterowaniu dźwięku. Poniżej znajduje się podświetlany wyświetlacz informujący o m.in. poziomie baterii, jakości i czasie nagrywania oraz poziomie głośności.
Wadą wyświetlacza jest to, że podświetlenie włącza się tylko w momencie np. włączenia nagrywania i tylko przez kilka sekund. Podczas nagrywania w nocy czy słabym świetle odczytanie czasu nagrywania jest praktycznie niemożliwe, a naciśnięcie jakiegokolwiek przycisku jest słyszalne na nagraniu.

Po środku znajduje się przycisk włączający, bądź wyłączający nagrywanie pełniący również funkcje potwierdzenia.
Z boku po lewej stronie znajduje się wyjście linii i odpowiadające mu przyciski głośności.
Poniżej wkładamy kartę mikro SD o maksymalnej pojemności 32GB. przy zakupie otrzymujemy kartę 2GB.
Po drugiej stronie znajduje się wejście linii oraz odpowiadające mu przyciski głośności.
Niżej są przyciski do odtwarzania i kasowania nagrań, włącznik i wyłącznik rekordera oraz wyjście USB. Pozycja hold dezaktywuje przyciski rekordera, co jest przydatne, gdy chcemy trzymać go w kieszeni.
Z tyłu są jeszcze trzy przełączniki. Pierwszy odcina niskie częstotliwości, co pomaga w
obniżeniu poziomu szumów takich jak np. hałas ulicy.
Drugi to przełącznik między automatycznym a manualnym ustawianiem czułości. Ja z reguły lepiej ustawiać czułość ręcznie by uniknąć niepotrzebnych skoków głośności. Wadą czułości automatycznej jest, to że działa dosyć wolno. Ma ona za to świetne zastosowanie w zmiennych warunkach głośności, gdzie mimo wszystko manualna czułość jest nieprzydatna. W pozostałych korzystam z ustawień manualnych.
Trzeci przełącza między formatem MP3 a WAV, pierwszy nagrywa skompresowany dźwięk, w niższej jakości dzięki czemu pozwala na wydłużenie czasu nagrywania, a drugi nagrywa nieskompresowane audio i oferuje lepszą jakość, a co za tym idzie pożera więcej pamięci.

Niżej mieści się gwint 1/4 cala do zamocowania Zooma na np. statyw kamerowy bądź po zastosowaniu przejściówki można go wpiąć do statywów mikrofonowych na gwint 3/8 cala. Pod klapką jest miejsce na baterię AA, która starcza na około 10 godzin nagrywania. Istnieje też możliwość używania zasilacza USB.
 

U dołu mieści się mały głośnik. Jego jakość jest raczej słaba, lecz jeśli ograniczymy jego zadania do sprawdzania czy na pewno wszystko się nagrało to działa w 100%. Niemniej ja nie korzystam z niego wcale.

W pudełku wraz z Zoomem dostajemy kartę microSD 2GB wraz z adapterem SD, baterię wystarczająca na ok. 10 godzin nagrywania, kilka instrukcji i dwa programy Cubase i WaveWorld.
Poniżej znajduje się tabela z wypisaną ilością pamięci i czasem na jaki dana ilość pamięci wystarcza w określonej jakości nagrywania.




Wyjście linii pozwala na podłączenie słuchawek, służących jako odsłuch, co jest bardzo przydatne i w przypadku pracy z audio wręcz konieczne. Tego wyjścia można użyć do podłączenia do kamery, bądź komputera i nagrywać bezpośrednio na nie.

Wejście linii pozwala na podłączenie do Zooma zewnętrznego mikrofonu, np. krawatowego. W tym przypadku fabryczne mikrofony się wyłączają i Zoom pełni tylko rolę przedwzmacniacza i rekordera audio. Może też służyć jedynie jako przedwzmacniacz, podłączając go dalej do komputera, bądź kamery.
Wejście USB również pozwala na nagrywanie, wystarczy podłączyć go do komputera i w momencie wyświetlania się na ekranie napisu "USB" kliknąć przycisk potwierdzenia.

Niezbędną rzeczą jaką trzeba kupić gdy Zoom będzie nagrywać na dworze bądź w czasie chodzenia jest popfilter. Mikrofony zbierają wszelkie podmuchy wiatru w czasie mówienia, bądź obracania się, co nie jest pożądane w nagraniach.
Do odsłuchu polecam zakupić słuchawki zamknięte, nie będą one dopuszczać dźwięku z otoczenia, a tylko to co zbiera Zoom.

Zoom jest jednym z tych sprzętów, które zaskakują, ale pozytywnie. Można się po nim spodziewać, że będzie w sobie posiadał tylko cechy zwykłego dyktafonu, ale robi znacznie więcej. Począwszy od możliwości nagrywania dźwięku bezpośrednio z Zooma, może pełnić też rolę bezprzewodowego zestawu z mikrofonem krawatowym, nagrywać bezpośrednio na komputer, czy korzystać z niego do rozmów chociażby przez Skype oraz wiele, wiele więcej. To są chyba wystarczające przykłady przemawiające za tym, że Zoom jest sprzętem naprawdę dobrym jak za cenę 400zł. Przymykam oko na niektóre z jego wad, jak plastikowa obudowa, czy stosunkowo wysoki poziom szumów, ale gdyby te wady wyeliminować, to kosztowałby wtedy znacznie więcej

Gdy trzymamy rekorder w dłoni zbiera on każdy dźwięk w czasie np. dotykania go by zmienić czułości.

https://hurtowniamuzyczna.pl/offer/160/studio-rejestratory.html

Zapraszam do posłuchania i obejrzenia testu, w którym przedstawiam to jak z nagrywaniem audio radzi sobie Zoom.







O TheArkow

Jestem Arek. Gram na gitarze, czasem fortepianie. Recenzuje i testuje sprzęt gitarowy taki jak: gitary, wzmacniacze, efekty, kable, paski itp.

Możesz być zainteresowany

0 komentarze:

Prześlij komentarz