Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZABRZMIJ JAK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZABRZMIJ JAK. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 maja 2016

Zabrzmij jak: Foo Fighters w utworze - Learn to Fly



Witam w kolejnej części "Zabrzmij jak..."

 


Piosenka "Learn to Fly" jest jedną z moich ulubionych. Ma w sobie coś co sprawia, że słucha się jej po prostu dobrze, a granie tego utworu wraz z Dave'm Grohle'm to sama przyjemność. Nie tylko z powodu, że utwór jest stosunkowo prosty, ale też dlatego, że nie ma w nim zbędnych elementów. Wszystko jest na swoim miejscu, lecz ma też coś co jest wspólne dla całego utworu. Tego "czegoś" co stanowi sedno piosenki postaramy się poszukać omawiając go po kolei.

WSTĘP


Utwór zaczyna się od "klasyki rocka" czyli grania w oktawie. Pozwala to zabrzmieć masywnie. Warto zwrócić uwagę, że we wstępie słychać tylko dwóch oktaw danego dźwięku, ale trzy. Trzecią gra oczywiście bas. Tu już mamy pierwszą oznakę "czegoś" a mianowicie przestrzeń. Tę część można uderzać zamaszystymi ruchami w stylu Dave'a, tak jak to często widać na koncertach.
Jeśli chodzi o brzmienie to słychać tu trochę przesteru, używałbym też tego przetwornika, który brzmi tłuściej, aby w zwrotce zmienić go w miarę możliwości na lżejszy, choć nie musi być to konieczne.

ZWROTKA


Tutaj robi się trochę spokojniej. Choć ciągle operujemy na tych samych akordach co poprzednio, H-dur (bądź B), Fis-moll i E-dur, to tym razem rzeczywiście je gramy. Akordy jakie w tym momencie (przynajmniej na moje ucho) nazywają się następująco: F#7sus4, F#m11 i E. Wyglądają trochę dziwnie, ale owa "dziwność" polega na tym, że z tradycyjnych akordów trzeba zdjąć jeden palec. Na tabulaturze zwrotka prezentuje się to następująco:


                1                      2                   3                      4


e|-------------2---|--|-------------0---|--|
h|-------------2---|--|-------------0---|--|
g|-----4-------4---|--|-----2-------2---|--|
d|-----4-----------|--|-----4-----------|--|
a|-2-------2-------|--|-4-------4-------|--|
e|-----------------|--|(2)-----(2)------|--|


                1                      2                   3                      4

e|-------------0---|--|-------------0---|--|
h|-------------0---|--|-------------0---|--|
g|-------------1---|--|-------------1---|--|
d|-----1-----------|--|-----1-----------|--|
a|-2---2---2-------|--|-2---2---2-------|--|
e|(0)-----(0)------|--|(0)-----(0)------|--|


Już trochę przyjemniej, prawda?
Teraz co do brzmienia, to ja używałem odrobiny chorusa i delaya, ale to w naprawdę niewielkich ilościach. Dodatkowo wzmacniacz najlepiej gdyby był ustawiony na lekki crunch. I teraz kolejna wskazówka czyli "powietrze" w graniu, warto sobie wyobrazić jak może brzmieć taka gitara. To jest powód dlaczego dodałem chorusa i delaya. Szczególnie dobrze to słychać w tych dłuższych nutach, jak w akordzie E na końcu taktu, trzeba pozwolić im wybrzmieć, a moment kolejnego uderzenia w struny jak najdłużej odwlekać.

REFREN


Refren opiera się na tych samych akordach, z tą różnicą, że gramy tu power chordy. Styl uderzania w struny jest taki sam jak w intrze, czyli ponownie stosunkowo zamaszyste ruchy. Warto przełączyć się ponownie na ten sam przetwornik jak w intrze, włączyć przester i to wszystko.

ZWROTKA II


Jedyną zmianą jaką można usłyszeć w tej części to zmiana dźwięków granych w akordach fis-moll i E-dur, prezentuję się to następująco:



                1                      2                   3                      4


e|-------------2---|--|-------------4---|--|
h|-------------2---|--|-------------0---|--|
g|-----4-------4---|--|-----2-------2---|--|
d|-----4-----------|--|-----4-----------|--|
a|-2-------2-------|--|-4-------4-------|--|
e|-----------------|--|(2)-----(2)------|--|


                1                      2                   3                      4

e|-------------2---|--|-------------2---|--|
h|-------------0---|--|-------------0---|--|
g|-------------1---|--|-------------1---|--|
d|-----1-----------|--|-----1-----------|--|
a|-2---2---2-------|--|-2---2---2-------|--|
e|(0)-----(0)------|--|(0)-----(0)------|--|




Można też pod koniec ostatniego akordu E-dur o tu wyżej zagrać zamiast fis na II progu struny e1 dźwięk e, dzięki czemu uzyskamy ładną progresję, ale to jak kto woli.

BRIDGE 


 Ostatnia nowa cegiełka utworu, opierająca się ponownie na tym samym co refren, więc nie będę się powtarzał. Po zagraniu tego fragmentu jesteśmy poniekąd wprowadzeni to ostatnich refrenów, które słychać, że są dynamiczniejsze, brzmią mocniej aż do spokojnego zakończenia.




e|----------------------
h|---------4-----2------
g|---4-----4-----4------
d|---4-----2-----4------
a|---2------------------
e|----------------------

 Są to akordy kolejno: Power Chord H(B) E7 bez dźwięku As i Fis sus4.

Podsumowując, utwór swój charakter i ostateczne wrażenie bierze z tytułu. "Przestrzeń" "powietrze" bezpośrednio się z nim kojarzą. Zaczynamy od swego rodzaju myśli o locie, by na końcu, w najdynamiczniejszym momencie utworu, jakby wzbić się w górę i spokojnie zakończyć rozkładając skrzydła. Słowa Dave'a na temat tego utworu (w "ciekawostkach" na końcu) również dają dobre wyobrażenie o tym "co autor miał na myśli".

I na koniec...

SPRZĘT


GITARA


Wśród sprzętu jakiego używa Dave najtańszym rozwiązaniem byłby
Gibson SG bądź
Gibson DG-335 lub
Flying V
Z tańszych rozwiązań całkiem niezłe są gitary Vintage

WZMACNIACZ


Dave używa chociażby
Voxa AC30,
więc dobrze spojrzeć na inne wzmacniacze tej firmy jak małe lampy np.
AC4TV,
VOX AC4C1 bądź tańsze kopie Laneya
VC15 
na przykład.

EFEKTY



Wśród efektów nie ma zbyt dużo do wyboru, ale można wyróżnić:
Pro Co RAT Distortion Pedal
Electro-Harmonix Deluxe Memory Man
Boss DM-2 Analog Delay
BOSS DD-3 Digital Delay



CIEKAWOSTKI



Słowa Dave'a Grohl'a o tym utworze: "Jest on o szukaniu pewnego rodzaju inspiracji, znaków życia, które sprawią, że będziesz czuł, że żyjesz. To jedna z moich ulubionych na płycie [There Is Nothing Left to Lose]



Na początku klipu, gdy Tenacious D przygotowują samolot, słychać dziwną, elektroniczną wersję utwory Everlong. Grohl'owi spodobał się windowej (Muzak) muzyki, ale potrzebował czegoś bardziej komiksowego. Zwrócił się więc do "The Moog Cokkbook", którzy już wcześniej stworzyli podobną wersję piosenki "Big Me" na potrzeby teledysku do utworu "Monkey Wrench"

Czytaj więcej

niedziela, 21 lutego 2016

Zabrzmij jak: John Frusciante w utworze - Hump de Bump




Witam w kolejnej części "Zabrzmij jak...".
Hump de Bump to utwór na wskroś funkowy, można by go uznać za swoisty powrót do przeszłości, a dokładniej do czasów Blood Sugar Sex Magic, jeśli chodzi o tekst, lub nawet jeszcze dawniejszych, czyli Freaky Styley, kiedy to "Red Hoci" grali w podobny sposób.

INTRO I ZWROTKI


Piosenka jest dosyć monotonna, w budowie utworu, jak i partii instrumentów, ale to raczej norma jeśli chodzi o funk, w którym całe utwory składały się z jednego czy dwóch akordów, a cała zabawa w nich to rytm i "groove". Nie inaczej jest i w tym przypadku. Wszystko zaczyna się od pięciokrotnego uderzenia akordu G add9,

e|-------10-------|
h|-------10-------|
g|-------x--------|
d|-------9--------|
a|-------10-------|
e|----------------|

po czym następuje główny motyw zwrotki, można powiedzieć, temat. Należy uderzać tylko jedną strunę, d, bądź, g w zależności od tego czy wolimy grać w wysokich czy niższych pozycjach (ja polecam strunę d w pozycji 10). Prawą ręką uderzam dosyć mocno w struny, choć bez zbędnego machania dłonią, dla odpowiedniego brzmienia gitary, którą jest najprawdopodobniej Stratocaster w pozycji czwartej, czyli środek-mostek. Prawą ręką można również przesunąć bliżej mostka. W tym miejscu gra się ten moment łatwiej, struny są twardsze i dają lepszy sound
Kolejnym fragmentem jest wariacja tematu, podczas której zmieniamy sposób gry na uderzanie dwóch, lub nawet czterech strun, machając dłonią szesnastkami. Na końcu słychać taki oto akord, coś jak D7

e|-------10-------|
h|-------10-------|
g|-------11-------|
d|-------10-------|
a|----------------|
e|----------------|

REFREN


W refrenie brzmi sześć akordów, pierwsze cztery, czyli kolejno: d7, B7, A7 i G7, to progresja akordowa w dół, a B i C, w górę, które naprowadzają na akord d7, początek refrenu, który trzeba wyraźnie zaakcentować. Ta progresja, jest później urywana, by spokojnie wejść w zwrotkę.
W akordzie B-dur 7 i w każdym kolejnym siódemkowym, czyli A7 i G7 można grać dodatkowy dźwięk septymowy, czyli dla akordu B jest to dźwięk As, gramy go:


                      Tak,               bądź               tak                    
  
e|-------x-------|  e|-------x-------|
h|-------9-------|  h|-------x-------|
g|-------7-------|  g|-------7-------|
d|-------6-------|  d|-------6-------|
a|-------8-------|  a|-------8-------|
e|---- --6-------|  e|---- --6-------|

Dla kolejnych akordów wystarczy przesunąć palec na odpowiednie progi. Myślę, że to najprostszy sposób na zagranie tych akordów, bez niepotrzebnej ekwilibrystyki palców.

Dalej jest fragment dosyć trudny technicznie,



Ale jak widać wystarczy trochę poćwiczyć by wychodziło to całkiem sprawnie :)

Dalej utwór powtarza te same fragmenty, ale można co jakiś czas wrzucić coś takiego:

e|---------------------|
h|---------------------|
g|------10h12p10~~~~~--|
d|---------------------|
a|---------------------|
e|---------------------|

Równie dobrze można odrzucić na chwilę gitarę i zagrać  na "perkusji" wraz z Chad'em. Pamiętam, że zanim zainteresowałem grać na gitarze to grałem na właśnie takiej niby perkusji grałem, złożonej z garnków i muzycznych zabawek. Naprawdę polecam granie na takim zestawie, bo można przy tym ćwiczyć rytm, mimo że z boku może to wyglądać dosyć komicznie.
Można też zagrać do tej piosenki na bongosach, jak Omar Rodriquez-Lopez :)
 http://instrumentydladzieci.pl/


SPRZĘT


Gitara


Tutaj jeńców raczej brać nie należy, tylko Stratocaster, pozycja środek-mostek. Może to być, z tych tańszych rozwiązań, Yamaha Pacifica 112, bądź Blade Texas, lub każda inna o której wspominałem przy okazji innych części "Zabrzmij jak..."

Wzmacniacz


Wzmacniacz z jak najlepszym clean'em, bez dodatkowych efektów. Podkręciłbym tylko gałkę gain do takiego momentu, w którym gitara by się lekko przesterowała. Można też, w zależności od wzmacniacza, dodać trochę środka i wysokich tonów, ale tu jest dużo zmiennych, więc radzę eksperymentować.

A tak ten utwór zagrałem ja:


 


I na koniec taka mała ciekawostka. Utwór miał dwa tytuły robocze. Pierwszy wziął się od pierwszych słów tekstu, a mianowicie "40 detectives". Drugi to natomiast Ghost Dance, i nie był on przypadkowy, a wziął z podobieństwa do innego utworu RHCP z 1985, a mianowicie American Ghost Dance. Zresztą możecie sobie oba utwory porównać sami. Cześć! :)

Czytaj więcej

piątek, 1 stycznia 2016

Zabrzmij jak: John Frusciante w utworze - Can't Stop




W kolejnej części "Zabrzmij jak" zajmiemy się utworem Can't Stop, zapraszam!

W każdym utworze można wymienić kilka elementów, na które w czasie gry trzeba zwrócić większą  uwagę. W przypadku tego utworu są to niewątpliwie rytm, a w szczególności akcentowanie odpowiednich partii utworu, oraz tłumienie strun. Ale zacznijmy od początku.


INTRO I ZWROTKA


Utwór zaczyna się od crescendo granego na 5 strunie na progach V i VII. Crescendo (wym. kreszendo) to jedno z określeń stosowanych w muzyce, a oznacza tyle co "coraz głośniej". Potem jest właściwy riff utworu. W utworze rytm jest akcentowany na 2 i 4, więc właśnie wtedy gramy głośniej, a więc w wypadku tego riffu będzie to dźwięk E.
 
 1----i---2--i
e-|---------------|
b-|---------------|
g-|------7--9-----|
d-|---------------|
a-|-7-7-------7-7-|
 e-|---------------| 


W drugiej części taktu ze względu na przesunięcie rytmu, czyli synkopę, akcent bada na cztery, ale nie ma tam żadnego dźwięku, więc i akcentu brak.


 3----i---4---i---
e|-------------------|
h|-------------------|
g|----7-x-9----------|
d|-------------------|
a|-7----------7-7-7--|




Ważne jest to, że w tym utworze uderzamy w prawie wszystkie struny, lecz niepotrzebne wytłumiamy, po to by uzyskać ten charakterystyczny sound. Na przykład gdy grany jest, jak wyżej, dźwięk E na VII progu struny piątej to zahaczamy tylko o sąsiednie struny by nie machać niepotrzebnie ręką i nie wydobywać zbędnych dźwięków, o co łatwiej gdy uderzamy trzy, a nie np. sześć strun.

REFREN

W refrenie zwrócił bym tylko uwagę na to by słuchać perkusji, bo w tym momencie, którym Chad uderza w talerz crash, John również akcentuje. Ważne również by wbrew sporej ilości opracowań tego utworu nie grać samego akordu C-dur, a akord C-dur z septymą wielką (C7+), czyli dodanym dźwiękiem h. Najlepiej z takim ułożeniem palców:



e|--------7--------|
h|--------8--------|
g|--------9--------|
d|--------10-------|
 a|-----------------| 



BRIDGE

Kolejnym elementem utworu jest mostek. W nim gramy zagrywkę reggaeową, bo uderzamy na "i". Są to te same akordy jak we zwrotkach tylko, że grane w innych pozycjach, tylko na strunach wiolinowych e,h i g. W dalszej części bridge'a słychać efekt chorus. Gdy jeszcze nie miałem tego efektu, takie brzmienie uzyskałem dzięki szybkiemu machaniu tremolem w gitarze :). Męczące, ale skutecznie, warto spróbować samemu.


SOLO

Ostatnim element piosenki to solo. Sam nie uczyłem się go na pamięć, a jedynie grałem pasujące dźwięki. Pasujące gamy to e-moll i G-dur, ale można też improwizować, zwłaszcza, że solo jest bardzo proste, a najważniejsze w nim są emocje. Gitara zdaje się krzyczeć dzięki odpowiedniemu brzmieniu i zastosowaniu kilku podciągnięć i vibrata.
Teraz zajmijmy się sprzętem, który pozwoli na uzyskanie odpowiedniego brzmienia.





SPRZĘT

 

GITARY

Najlepiej grać na Stratocasterze, bo tylko on daje odpowiedni sound, brzęczenie strun i oczywiście szklankę. Najtańszy i najlepszy to chyba Yahama Pacifica, ale całkiem niezłe są chociażby Squiery z serii Classic Vibe. W tej serii najlepszy jest nie Strat, a Telecaster Classic Vibe 50. Można też zwrócić uwagę na Ibanez'owskie Roadstary.
Ja grałem, na swoim Swampkasterze, na pozycji mostek-środek ze względu na najlepsze brzmienie.

EFEKTY

Trzy najważniejsze jakich używa w tym utworze John to prawdopodobnie BOSS DS-2, BIG MUFF Pi i BOSS-CE-1. Tańszych odpowiedników można znaleźć masę i na dobrą sprawę wystarczy distortion, najlepiej jakiś brudny, i chorus na mostek.


WZMACNIACZE

Tu możliwości jest naprawdę sporo. Ja postawiłbym na lampę, np. Vox AC4TV lub jego odpowiednik Harley Benton GA15. Ustawiłem go na lekki przester, crunch. W korekcji barwy dodałbym trochę więcej wysokich tonów, lecz gdy gramy na stracie i przetworniku mostowym może to nie być potrzebne.

A oto mój, nie do końca udany cover.
 
 
Czytaj więcej

poniedziałek, 6 lipca 2015

Zabrzmij jak: John Frusciante w utworze - Under The Bridge


Kolejna część serii "Zabrzmij jak...". Tym razem zajmiemy się utworem Red Hot Chili Peppers pod tytułem "Under The Bridge". Zapraszam!

 

Aby odpowiednio zagrać ten utwór trzeba na początku przesłuchać go kilka razy, zrozumieć o czym jest i wtedy wszystko okaże się jasne. Sam John mówił:
 Mój mózg podpowiedział mi, że to bardzo smutna piosenka, więc pomyślałem, ze skoro tekst jest smutny, to zrobię coś, co sprawi, ze akordy będą choć trochę weselsze.
Już początek utworu świetnie to pokazuje. Niby oba pierwsze akordy są durowe - czyli wesołe - lecz połączenie, można powiedzieć oderwanych od siebie akordów, całkowicie zmienia ich odbiór. Możliwe, że jest tak przez zmianę dwóch dźwięków na strunie 2 i 3. W akordzie D-dur są to dźwięki a i d, czyli składniki akordu durowego w odległości kwarty, a w kolejnym, Fis-dur, dźwięki te przechodzą w ais (b) i cis, które są tercją małą, a więc brzmią smutno, molowo. Gdybyśmy do tych dźwięków, ais i cis, dodali jeszcze f uzyskalibyśmy akord b-moll.
Te dwie strony, dur-moll, będą się ze sobą łączyć przez cały utwór, o czym się jeszcze przekonamy.


Zaczynamy od wstępu. Najprościej uzyskać odpowiednią barwę grając go palcami, a poza tym tak jest po prostu najłatwiej. Na początku każdej zmiany akordu słychać najwyższy dźwięk, (d albo cis), lecz nie trzeba go grać, bo wyraźnie słychać, że został on dodany później, dodatkowo.
Ten fragment staramy się grać delikatnie, cicho.
 Dalej wchodzi pierwsza zwrotka. Tą część lepiej grać kostką, da nam lepszą barwę. Tutaj też mimo przewagi akordów durowych na przełamanie zostały dodane cis-moll i gis-moll. Za pierwszym razem gramy bez większych urozmaiceń, po prostu odgrywamy kolejne akordy.
Dopiero za drugim razem dzieję się trochę więcej. Uruchamiamy teraz nasz groove i bawimy się tymi akordami. Dodajemy ozdobniki, legato, dodatkowe dźwięki. Starajmy się, aby brzmiało to swobodnie, bez zbytnego napinania się. Musimy prowadzić, łączyć każdy akord ze sobą. Czy to za pomocą legata, czy może za pomocą odpowiednich dźwięków. Oto przykład:

b|--------9--------------------------|
G|--------9-----------8-8-8-8h9p8--8-|
D|-7/--9--9-----------9-9-8--------9-|

A|----------11/--9-9--9-9-8--------9-|

 LEGENDA:
/ - slide
h - hammer on
p - pull off

Tutaj pokazałem połączenie akordów E-dur i H-dur. Można to wykorzystać po zagraniu akordu A-dur. W zwrotce uderzamy w struny ostrzej niż wcześniej, ale też bez przesady.
Wszystkie zwrotki wieńczy akord E7 z septymą wielką.

Później wchodzi refren(?). Trochę trudno to określić. W każdym razie jest to jedna z kulminacji napięcia, emocji w utworze. Najmocniej gramy na akordzie H-dur. Ten moment możemy albo uderzać cały czas z góry, albo naprzemiennie, Twój wybór co zabrzmi lepiej. Ta część jest też wyraźnie mniej wesoła od poprzednich, co można zobaczyć również w tekście. Z tego też względu powinniśmy uderzać mocniej i agresywniej.

Dalej jest powrót do zwrotki i tu się nic nie zmienia.

Ostatnie jest outro. Dodajemy do naszego brzmienia nieco chorusa i tak samo jak w zwrotce tu też bawimy się graniem. Dodajemy dźwięki, odejmujemy itd.  Na końcu utworu znowu nam się przewija motyw dur-moll. Akord A-dur przechodzi w a-moll co jest swego rodzaju klamrą, połączeniem całego utworu, właśnie to sprawia, że jest on tak spójny i kończy się w sposób taki, że nic nam nie przeszkadza w zakończeniu i chcemy tylko posłuchać go drugi, siódmy i dwudziesty raz, wciąż ciesząc się nim tak samo.
 Warto zwrócić uwagę, że podobną progresję akordów zastosował Jimmy Page w utworze Stairway to Heaven. Zresztą jest to jeden z utworów, który prawdopodobnie najbardziej inspirował Johna w trakcie tworzenia i nagrywania Under The Bridge. Drugi to Little Wing. Warto obu utworów przesłuchać patrząc właśnie pod kątem powiązań między nimi a utworem RHCP.
Pisałem wcześniej by zacząć cicho i później w kolejnych częściach grać głośniej. Moment kulminacji przypada właśnie na outro. W nim gramy już naprawdę mocno i głośno po czym powoli wyciszamy i już bardzo delikatnie uderzamy akord A-dur jako zwieńczenie całego utworu.

A teraz sprzęt.

GITARA


Najprostszym wyborem był by tu Jaguar ze względu na to, że właśnie na tym modelu grał John w teledysku do tego utworu, ale każda inna gitara podobna do niej lub mająca single coil'e będzie tu odpowiednia. Czyli dowolny Stratocaster, Telecaster itd. Warto też pobawić się przystawkami. Ja w swoim stratocasterze używałem przystawki pod gryfem, ale równie dobrze mogła by to być przystawka pod mostkiem czy połączenie środek-mostek.

WZMACNIACZ


Lampa sprawdziła by się tu najlepiej, ale dobry tranzystor również da nam odpowiednie brzmienie. Ważne by podkręcić gain do takiego poziomu by przy mocniejszym ataku lekko się przesterował. Można też podkręcić trochę wysokie tony.

EFEKTY


Efektów w tym utworze raczej nie ma. Tylko na końcu utworu słychać chorus.
Najlepiej by był dosyć mocny, z dużą głębokością i raczej niską (najlepiej dostosowaną do tempa utworu) częstotliwością. John najpewniej używał BOSS-a CE-1, ale każdy inny, chociażby CE-5, Small Clone lub jakiś Behringer, da sobie radę.




Na dziś to tyle. Serdecznie zapraszam do obejrzenia mojego coveru "Under The Bridge" jak i samego Johna. Pozdrawiam :)






Cytat pochodzi ze strony:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Blood_Sugar_Sex_Magik

Czytaj więcej

czwartek, 12 lutego 2015

Zabrzmij jak: John Frusciante w utworze - Dani California

 

 

I tak oto rozpoczyna się nowa seria "Zabrzmij jak...". Będzie ona traktować o tym jak grać i w jaki sprzęt się wyposażyć by zabrzmieć jak nasz idol. Jako pierwszy będzie to John Frusciante w utworze Dani California. Zapraszam!

 

Kilka najważniejszych informacji na temat brzmienia Johna. Trzeba wiedzieć, że jego podstawą jest to w jaki sposób atakuje struny. Brzmi groźnie, lecz chodzi tylko oto aby odpowiednio je uderzać. Powinniśmy uderzać wszystkie i odpowiednio wytłumiać te, które nie są potrzebne. Na przykład gdy gramy melodię to powinna wybrzmiewać tylko jedna struna, a reszta robi za swego rodzaju tło. Jak również nie używamy akordów baree. Zamiast tego łapiemy je tak:
Akord a-moll                                                                                          Akord G-dur
lub tak:

Akord d-moll

To zależy oczywiście od tego w jakiej pozycji (od jakiego progu) łapiemy dany akord, jak widać najczęściej bez pierwszej i ostatniej struny. W akordzie d-moll pierwszym palcem chwytam tylko dźwięk d. Jeśli John gra, jak w tym utworze, ostatnią strunę e6 to łapie ją kciukiem. Jest to niepoprawne trzymanie, bo w każdym innym wypadku kciuk powinien znajdować się za gryfem.

Tak więc zaczynamy!


Na początku jest krótki wstęp, w którym jest to samo co w zwrotce, a więc akordy a-moll, G-dur i d-moll łapane tak jak wyżej. W tym utworze bardzo ważny jest również rytm, który może się kojarzyć z "We will rock you" Queen. Najsłynniejszy rytm wszech czasów, czyli TUP TUP KLASK. I tak na dwie pierwsze nuty uderzamy basy (a, g, d), a na "KLASK" resztę dźwięków.
Chciałbym również zaznaczyć by nie trzymać się sztywno tej reguły tylko zmieniać rytm, dodawać dźwięki itp. Po prostu improwizuj.

W zwrotce jest również rozpoznawalna wstawka grana na wahu. Jednak gdy się dobrze wsłuchać, to zauważymy, że nie brzmi to jak typowa kaczka. Stawiałbym bym tu raczej na brzmienie Line 6 FM4 Filter Modeler choć zwykły wah również dobrze tu sobie poradzi. W tej zagrywce najważniejsze są szybkie palce i dokładność, bo gramy tu legato, a dokładniej mówiąc szybkie, triolowe hammer on i pull off grane na dźwiękach akordów. Warto też zwrócić uwagę, że rytm praktycznie się nie zmienia. Tu też są dwa uderzenia na prymę. W przypadku akordu a-moll dźwięk a i jedno uderzenie na kolejny dźwięk akordu czyli c.
  Brzmienie refrenu to zasługa BOSS-a DS-2. Potencjometr level powinien być mniej więcej w połowie tak by sygnał był na równi z czystym. My sami uderzamy agresywniej, tak by brzmieć głośniej. W refrenie nie gramy całych akordów a jedynie power chordy, ale z dodaną oktawą. Jak nie wiesz o co chodzi zajrzyj do mojego wcześniejszego artykułu:

Dalej znowu gramy zwrotkę i tu słychać kolejną dodaną gitarę. Jest ona odpowiednio zmodulowana, prawdopodobnie po prostu odwrócono ścieżkę i moglibyśmy użyć efektu revers lub czegoś w tym rodzaju lecz nie warto zaprzątać sobie tym głowy. Graj dźwięk c na pierwszej strunie a na strunie drugiej podciągamy od dźwięku a do c a potem robimy to samo tylko zaczynamy od dźwięków h, d, e, a na końcu a.

Są to dosyć trudne podciągnięcia ale zarazem świetne ćwiczenie :)
Kolejną nową rzeczą jest BRIDGE. Tu też jak na moje ucho John używa modulera wspomnianego wcześniej, lecz myślę, że zwykły chorus, a lepiej flanger załatwi sprawę. Chodzi oto by uzyskać takie wodne brzmienie z szybkimi powtórzeniami, więc dodałbym bym do tego zestawu delay, który wyciszamy odpowiednio. Odbicia powinny być szybkie i krótkie, ok. 8.

A teraz solo, moja ulubiona część utworu. Najlepsze brzmienie uzyskamy używając BOSS-a DS-2 choć można też dodać boostera w celu podbicia dźwięku lub BIG MUFFA, który też dobrze pasuje do tego typu brzmienia. Na końcu, jest bardzo charakterystyczna dla Johna zagrywka, w której bardzo szybko gramy naprzemiennie dźwięk a i potem szybkie podciągnięcie od h do c przy jednoczesnym wahowaniu.
Jeszcze ciekawostka na koniec. Początek solówki może niektórym wydawać się znajomy. Ja sądzę, że było ono inspirowane kawałkiem Hendrixa Purple Haze szczególnie jeśli chodzi o początek utworu.

 A teraz pora na sprzęt i ustawienia gitary i wzmacniacza.

GITARA:

Tu najlepszy będzie stratocaster lub inna gitara na singlach. Jeśli masz stratocastera to najlepiej graj na przetworniku pod gryfem, a gdy nasza gitara nie brzmi odpowiednio na tym przetworniku to próbujemy innych ustawień. Ja, na ten przykład, częściej używam kombinacji środek-mostek.
https://rigexpert.pl/pl/c/Gitary-elektryczne/63/1/default/1/f_producer_304/1/f_at_174_20/1

WZMACNIACZ:

Potrzebny nam jest taki, który po prostu dobrze brzmi na kanale czystym. Stawiałbym na lampę choć dobry tranzystor też załatwi sprawę. Może to być, jak w moim przypadku, VOX Pathfinder 15R lub chociażby VOX AC15 czy też kopia wykonana przez Laneya VC15. John używa oczywiście dużego lampowego heada z serii Silver Jubilee lub Major. My z pewnością osiągniemy dosyć podobne brzmienie na tańszym i mniejszym sprzęcie.
https://rigexpert.pl/pl/c/Wzmacniacze-i-kolumny-gitarowe/74/1

EFEKTY:

wah-wah: Najlepiej WH10 ale może to być i zwykły Dunlop GCB95
distortion: BOSS DS-2 i/lub Big Muff
chorus/flanger: prawie każdy ze stajni BOSS-a ale zastanowił bym, się też nad Small Clonem od EHX. Jeśli kogoś stać to może być wyżej wymieniony modulator Line 6 FM4 Filter Modeler.
delay: Na dobrą sprawę to dowolny, a najlepiej taki jaki mamy. Delay jest jak dla mnie tylko dodatkiem i możemy się obejść bez niego.

To wszystko na temat tego utworu, niedługo kolejne Johna Frusciante jak i również innych gitarzystów!
Czytaj więcej